Nów można przyrównać do Yule, Słońce na nowo się narodziło i z każdym dniem będzie wzrastało. Mamy cieszyć się tym i pomału przygotowywać na nadchodzące wydarzenia, ale ciemność wciąż jest w przewadze.
W przyrodzie na zimę cała roślinność chowa się do siebie, drzewa porzucają liście, wszystko wygląda, jakby było martwe, ale tak naprawdę całą swoją esencję życia skrywa głęboko w sobie. Zwierzęta zapadają w sen zimowy. Wszystko zbiera siły, gdyż ma jedną intencję – odżyć na wiosnę.
W ten sposób prowadzi nas także Księżyc. Nów zachęca, by zajrzeć w głąb siebie, nie skupiać się na innych, poczuć, co prawdziwego się w nas kryje. Zasadzić naszą intencję w ziemi, na łonie Natury i cierpliwie czekać. Światło powoli będzie wygrywać z ciemnością, a w odpowiednim momencie, my podejmiemy dalsze kroki.
Wczoraj nastał Nów, dzisiaj wciąż jesteśmy w jego energii, dlatego kto nie spisał swoich celów, marzeń, wciąż może to zrobić i w zgodzie z rytmem Natury je spełnić.
Nów to niejedyne wczorajsze wydarzenie, trzeba dodać do tego wejście Słońca w znak Bliźniąt. Jest to znak powietrzny, odpowiadający za komunikację, relacje, rozwój. Mówi o byciu ciekawym, otwartym na nowe doświadczenia, przekonania, sposoby myślenia. Przy okazji Nowiu warto wybrać sobie intencję i w tym temacie.
U mnie wygląda to tak:
Bliźnięta – relacje i rozwój
Nów – komunikacja i organizacja
Na razie to tylko hasła, będę nad nimi pracować, by mieć mniej więcej ustalone, czego oczekuję. Choć zaznaczam, że warto być otwartym na to, co Życie ma dla nas w planach :)
Chciałam jeszcze zaznaczyć, że wciąż się uczę, mam swój Moon Journal, z którego czerpię wiedzę, ale korzystam też z innych źródeł, w odpowiednim momencie dam wam znać z czego konkretnie. Chciałabym was zainspirować albo wymienić się doświadczeniami :)
Jaka jest wasza intencja na ten cykl?
Lunia