Nogi jak z waty, całe ciało ciężkie, niedokońca świadomoma, tylko z tyłu głowy przebija się mój głos mówiący “wstawaj”.
Ale nie potrafię.
A wyobraźcie sobie, że ogólnie wolę wstawać wcześniej i tak po prostu wstawałam, naprawdę rzadko kiedy leżakowałam do 10, do 11 raz na milion lat.
A teraz 10-11 to standard, z trudem wywalczyłam, żeby nie przeciągało się to do 12. A, o matko, mój rekord to 14. I wiecie, to nawet nie tak, że śpię, jestem między snem a jawą, budzik nic nie daje. Kilka godzin walki. No ale dlaczego?
Moje wytłumaczenie:
• nie ma, po co wstać (całe to siedzenie w domu, niby jest, co robić, ale to tak inaczej),
• na myśl o stawieniu się do pewnej sytuacji, całe moje ja protestuje, woli się schować,
• dawanie sobie przymusu, że chcę coś zrobić, zmienić, wprowadzić, a w jakiś sposób odbiega to od moich potrzeb, rzeczywistości,
• niedostateczna ilość snu (problem z zaśnięciem),
• lenistwo, brak samodyscypliny i inne takie.
Nie wiem czy to podświadomość, umysł, ego czy coś jeszcze innego odpowiada za ten bunt. A może wszystko na raz.
Miałam taki plan, by wstawać o 5, mieć czas dla siebie, zrobić codzienne mini kroczki i by kłaść się o 22.
No i Lipa.
Dzwoni budzik. Patrzę – 5:00. Muszę wstać. No nie dam rady. Zamykam oczy. Jestem pewna, że minęło 5 minut. Jest 10 albo i gorzej. I w tym momencie zazwyczaj powiem coś brzydkiego, ale to może nie tutaj.
Zmiana taktyki.
Będę wstawała tak, jak wstaje Słońce. Oddaję kontrolę nad tym. Przedział w ciągu roku 4-8 jakoś tak (skąd taki pomysł opowiem, kiedy indziej).
Podziałało? A jak myślicie? Ani trochę.
No ale nie poddaję się.
Gdzieś tam przeczytałam, że potrzeba ok. 100 dni, by wyrobić sobie nowy nawyk (gdzieś indziej chyba 21 dni conajmmiej). I lepiej robić mini kroczki, niż skakać na głęboką wodę. No więc dobra.
Cel: Wstawanie ze Wschodem Słońca
Dzień I: Wstaję o 9:30, bez przmusu zrobienia czegokolwiek (wstałam o 9:00)
Dzień II: Wstaję o 9:15, wpis w dzienniku
Kolejne dni: wstawanie 15 minut wcześniej niż poprzedniego dnia
Sprawdzenie: co 10 dni (następne 20.05)
Sprawdzenie końcowe: 18 sierpnia, czwartek
No i druga sprawa najpóźniej spanko 00:00. A potem się zobaczy.
Trzymajcie kciuki
Lunia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz