piątek, 15 maja 2020

Trzecia Kwadra - odpuść, wypuść, uwolnij się

Jest progres, tym razem tylko jeden dzień spóźnienia. Jeszcze będę na czas, zobaczycie.

Obecnie mamy Trzecią Kwadrę, a ona mówi nam – odpuść, wypuść. To moment, gdy puszczamy wszystko, co już więcej nam nie służy. Tak, jak drzewa jesienią, z których opadają liście. Zimą nie będą przydatne, trzeba zrobić miejsce na te, które pojawią się wiosną.

Co już więcej mi nie służy?

Chowanie się.

Chcę czuć, że gdzieś przynależę. A do tego potrzeba pokazania się. Przedstawienia się. Zaprezentowania. Wykazania się. Nawiązania kontaktu. Ktoś kiedyś powiedział, że trzeba zacząć wyć, by odnaleźć swoje stado (znajdę dokładny cytat i autora, słowo). Zaczynam to robić. Wyję do Księżyca. I wyczekuję na odpowiedź.

Żeby nie było, że jestem gołosłowna. Dziś po raz pierwszy od bardzo dawna napisałam posta na Facebooku, który może zobaczyć ponad 500 osób z grupy prywatnej. Tak się stresowałam. Przeczytałam go kilka razy, musiałam zrobić kilka wdechów i w końcu opublikowałam. I jestem mega szczęśliwa, bo odbiór był bardzo pozytywny. Nawiązałam kilka kontaktów. Niesamowicie mnie to wzmocniło.

A jeśli komuś wydaje się to dziwne i zastanawia się, dlaczego zrobiło to na mnie takie wrażenie, to powiem, że ja zawsze się chowałam. Unikałam kontaktów. I zostałam prawie sama. Teraz chcę to zmienić.

A co wy macie do odpuszczenia? Co was blokuje?

Dzisiaj blog ma już tydzień <3 Jestem mega szczęśliwa z tego powodu. Chciałam jeszcze powiedzieć, że jestem coraz bliższa ruszenia z moim projektem. Nie mogę się doczekać, by z nim ruszyć :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz