poniedziałek, 11 maja 2020

Znasz odpowiedź zanim w ogóle wiesz dlaczego

Jaka jest Twoja ulubiona pora roku?

Wiosna.

Chociaż w sumie… to chyba wszystkie. Na wiosnę wszystko kwitnie i jest jakoś tak fajnie. W lato są wakacje, wiadomo. Na jesień liście drzew mają przepiękne kolory liści. Zima ma swój urok, są święta.

Sama już nie wiem.

Wiosna wciąż ciśnie się na usta, ale przecież lato wydaje się znacznie lepsze. Inni pytają i ta wiosna wydaje się taka nijaka. Jak ją wytłumaczyć? Inni mówią, co lubią i dlaczego i ta wiosna jest jeszcze bardziej nijaka. Czemu nie mogę lubieć lata? Co w niej jest takiego?

Brak odpowiedzi.

No i co z tym zrobić? Ha, wiem.

Lubię wszystkie pory roku.

No i czuję się, jakbym przechytrzyła system. O to chodziło. Wreszcie spokój. To jaką lubisz porę roku? Tak właściwie to lubię wszystkie. Cenię każdą za jej odmienność.

A coś z tyłu woła wiosna.

Ale wciąż nie wiem czemu.

I tak trwało to kilka lat. Aż do tego roku. A gdy ktoś teraz zapyta mnie o ulubioną porę, odpowiem z przekonaniem wiosna. Tak? A dlaczego akurat ona? Od wiosny jest coraz więcej Światła, więcej niż Ciemności, to czas, gdy na nowo napełnia nas energia. Ziemia odżywa. Dni robią się coraz cieplejsze. Promienie słońca ogrzewają skórę, a ciepły wiatr ją głaszcze. I czujesz, jak wszystko żyje. W końcu przychodzi zwieńczenie wiosny i cały świat kwitnie.

Ja i wiosna gramy tą samą piosenkę.

A jaka jest Wasza ulubiona pora roku?

Lunia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz